tekst alternatywny

tekst alternatywny

Przez Bramę Lubelszczyzny

Tegoroczny sezon turystyczny już teraz można, z wiadomych względów, zaliczyć do najbardziej nieprzewidywalnych w ostatnich dziesięcioleciach. Mimo to, ludzie chcą podróżować. Mamy dla nich nieoczywistye propozycje.

Można było się spodziewać, że miejsca, gdzie są tłumy, nie będą w tym roku popularne.
A jednak kierunek Bałtyk okazał się bardzo pożądany. Mimo, że Ryba nad Bałtykiem, swobodnie może być nazwana złotą, i to nie z powodu spełnianych życzeń, tylko ceny.
Przenieśmy się jednak na południe Polski, gdzie mamy także mnóstwo powodów do odwiedzin. Region Lubelski jest prawdziwą gratką dla turystów. Zachwyca pięknem krajobrazu na Roztoczu, historycznymi budowlami w Kazimierzu Dolnym i Janowcu czy wreszcie unikalnymi Magicznymi Ogrodami, odległymi od tych ostatnich dosłownie o kilka kilometrów. Kwiatową bramę, która wita gości w Ogrodzie w Trzciankach można nazwać Bramą Lubelszczyzny, bo od niej można rozpocząć zwiedzanie południowo – wschodnich części Polski.

Dwa wschody i zachody

Ale zacznijmy od Dwóch Brzegów, czyli festiwalu filmowego, który w tym roku rozpocznie się 1 sierpnia i tradycyjnie odbywać się będzie w Kazimierzu i Janowcu. Te miejsca łączy zabawna opowieść o dwóch wschodach i dwóch zachodach Słońca. Podczas zachodu należy stanąć na brzegu Wisły w Męćmierzu, i kiedy Słońce schowa się za horyzontem, należy szybko wbiec na punt widokowy i zobaczyć zachód raz jeszcze. Rano należy zrobić odwrotnie 🙂

Trójmiasto wrażeń: Kazimierz…

Kazimierz to prawdziwa perła na mapie Polski, miejsce do którego zmierzają turyści z całego kraju – najbardziej znanym jego punktem jest urokliwy rynek z renesansowymi kamieniczkami. Ale innych, równie pięknych miejsc tam nie brakuje. Większość dotyczy historycznej architektury, ale należą do nich także wspaniałe kilkusetletnie wąwozy, z najsłynniejszym Korzeniowym Dołem. Wzdłuż kamieniołomu możesz przespacerować się do Mięćmierza, starej osady flisackiej, dziś urokliwej wsi letniskowej, położonej nad samą Wisłą, 3 km od centrum Kazimierza. Idąc tam lasem miejskim miniesz po drodze ruiny wciąż malowniczej i pobudzającej wyobraźnię willi Szukalskiego z początku XX w. Potem dochodzisz na wzgórze zwane od nazwiska jego byłego właściciela Albrychta – Albrechtówką, gdzie znajduje się punkt widokowy na przełom Wisły. Po jej drugiej stronie leży Janowiec.

Janowiec…

Jeśli przeprawisz się tam promem, powita cię ogromny Zamek Firlejów na skarpie i malutkie domki z białego kamienia przytulone do jego zbocza. Znajdziesz tam restauracje z wykwintną regionalną kuchnią i rodzinne knajpki oferujące domowe jedzenie. Spotkasz przyjaznych ludzi i ich piękne zielone posesje, gdzie możesz oddać się słodkiemu lenistwu na łonie natury. Pomyślisz o wieczorach spędzonych na spacerach po nadwiślańskich plażach, romantyczne ogniska z ukochaną osobą przy dźwiękach cykad i rechocie żab. Przypomnisz sobie… legendę o Helenie Lubomirskiej, zamkniętej w XV wiecznym zamczysku przez rodziców, którzy dobre urodzenie adoratorów stawili przed miłość córki… To wszystko wróci do Ciebie i zapragniesz tam być. Skosztować miejscowego wina z winnic które miałeś okazję odwiedzić. Powąchać gorącego bochna chleba podanego przez ubielonego w mące piekarza i usłyszeć ten dźwięk, gdy ukrojoną pajdę z cudownie chrupiącą skórką ugryziesz… Poczuć znowu ten sielski klimat otoczony historią.

i Magiczne Ogrody w Trzciance

Na deser otrzymasz danie specjalne: Magiczne Ogrody. To położony na 14 hektarach ogród, w którym rośnie blisko milion roślin. Są wśród nich oczywiście kwiaty, które zakwitają zgodnie z cyklami natury. Tulipany, róże i piwonie zachwycają wszystkich. To fantastyczne skupisko flory, naturalnie podnosi naszą odporność, której tak nam dzisiaj potrzeba. Prawdziwą niespodzianką jest oryginalny świat baśni ukryty między roślinami. Spotkanie z jego bohaterami powoduje, że nie tylko dzieci wracają do Magicznych Ogrodów nawet kilka razy rocznie. Nie tylko dzieci, bo prawdziwym fenomenem tego miejsca są wizyty trzy a nawet czteropokoleniowych rodzin. Łatwo sobie wyobrazić jak cenne może być takie spotkanie dziadków i wnuczków, podczas wielogodzinnego zwiedzania tego pięknego miejsca. Rekordziści chwalą się, że spędzali tam po 9 godzin i było im mało.
Oryginalnym pomysłem są różne urządzenia do zabawy, w tym karuzele, które tatusiowie napędzają siłą własnych mięśni. Prawdziwie to rodzinna rozrywka, choć w Ogrodach ważniejsza jest edukacja. Na przykład warto się dowiedzieć, jakie są zalety tego, iż jest Ogród sensoryczny, co daje wymierne korzyści najmłodszym gościom tego miejsca. Do tego wszystkiego trzeba, żebyś wiedział, że to prawdziwa fabryka uśmiechu, która rozpogadza nawet największych ponuraków!
A zatem Drogi Turysto! Dostałeś oto garść ważnych argumentów dlaczego warto przekroczyć Bramę Lubelszczyzny i spędzić tu uroczych kilka dni. A jeśli zdecydujesz się zostać dzień dłużej z powodu powrotu do Magicznych Ogrodów, to bramę zaliczysz dwukrotnie. I z pewnością długo będziesz ten pobyt pamiętał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

tekst alternatywny

booked.net